- Artykuły
Jess Yen
Nieugięty lider swojego fachu i mistrz rodziny „My Tattoo”. Oferuje on usługi tatuowania maszynka elektryczną jak i tradycyjną, ręczną metoda zwaną Tabori. Jest artystą powszechnie nagradzanym na europejskich i amerykańskich konwencjach.
Konwencje, na których wygrywa, specjalizują się w orientalnych body suitach i realistycznych portretach, wykonywanych zarówno w szarościach jak i w kolorze. Jest znany jako mistrz tak zwanego „New School Oriental Art. Style”, w którym można dostrzec elementy tradycyjne jak i fotorealistyczne. Krajem jego pochodzenia jest Tajwan , a jego korzenie tkwiące w japońskiej i chińskiej kulturze stanowią niewyczerpalne źródło inspiracji. Tworzy na skórze niesamowite arcydzieła, będące połączeniem historii życia swoich klientów wraz ze sztuką.
Został mu nadany tytuł „Shodai Horiyen”, ponieważ stworzył własną rodzinę „My Tattoo”. ‘Shodai’ oznacza pierwszą generację twórców Kanji (japońskiego liternictwa). ‘Hori’ oznacza tatuować, a ‘Yen’ to nazwisko artysty. „Horiyen” dosłownie oznacza Tatoo Jess.
Jak nie zaznaczyliśmy wcześniej „My Tattoo” to studio tatuażu. Jess powierzył kierowanie studiem swojemu zaufanemu asystentowi i menadżerowi Andy’emu. Pracuje on razem z utalentowanym tatuatorem i Web designerem Kohei Toyama, tatuatorem Miltonem Nunezem, Man Yao i piercerką Kristiną Hagerty. Miejsce to jest otwarte na tzw. „walk-in’s”, czyli tatuaże wykonywane bez umawiania się na termin. Jess Yen ma jeszcze jedno studio, gdzie konieczne jest umawianie się na termin i kieruje nim ze swoja najlepszą uczennicą Lucy Hu. Lokal ten jest dwa razy większy, więc umożliwia mu zapraszanie na guest spoty uznanych w świecie tatuaży artystów. Wierzy, że to umożliwi jego klientom tatuowanie się u najlepszych, a całemu zespołowi wymianę doświadczeń i spostrzeżeń. „My Tattoo” jest pewnego rodzaju rodziną. Wszyscy jego uczniowie nie mieli wcześniej styczności z tatuowaniem, a wszystkiego uczą się od Jessa Yena. Przez 8 lat miał on 40 stażystów, z czego została tylko piątka. Każdy z nich ma wytatuowane swoje imię „Horiyen”, na różnych częściach ciała. Symbolizuje to ich poświęcenie karierze i rodzinie. Przykładowo Lucy Hu pochodzi z Hong Kongu, i byłam tam wcześniej projektantką mody. Teraz specjalizuje się w kobiecych motywach i miała duży wpływ na pracę Jessa Yena. Kohei Toyama pochodzi z Tokio. Jest utalentowanym grafikiem komputerowym i zajmuje się orientalnymi tribalami, jest też mistrzem Kanji.
Artysta tatuuje już od 16 lat i od tego czasu „przemysł” tatuatorski zmienił się nie do poznania. Tatuowanie przestało być kojarzone z podziemiem, skazańcami, marynarzami a stało się czymś modnym i pożądanym. Jess Yen uważa, że każdy kto ma pojęcie o sztuce, doceni tatuaże za ich tradycyjny charakter i piękno jakie niesie ze sobą wytatuowane ciało. Nauka jest dla niego czymś nieskończonym, czymś co nie ma limitów, a tworzenie sztuki nie ma granic. Klienci coraz częściej chcą mieć tatuaże, z którymi będą mogli się utożsamiać, więc ważne jest, by były wyjątkowe. Indywidualne tatuaże to przyszłość tej sztuki. Bycie artystą-tatuatorem oznacza ciągłą naukę, ponieważ jest nim spełnianie swoich własnych wizji, ale tez wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom klienta.
Zanim przyjechał do Stanów, tatuował igłą, przymocowaną do bambusowego patyka. to był wczesny wariant narzędzia do Tabori. Maszynki elektrycznej zaczął używać, gdy przyjechał do USA. Przyrząd ten jest o wiele łatwiejszy w użyciu przy zdecydowanych manewrach, np. linii czy konturów.
Artysta ma przygotowanie nie tylko z zakresu wykonywania kolorowych, ale również szarych tatuaży. To, co można dostrzec w jego pracach to ogromna ilość detali i tekstur. Dbałość o szczegóły wynika z jego doświadczenia, jakie posiada jako dekorator wnętrz. W odróżnieniu od tradycyjnej sztuki orientalnej, artysta dodaje sporo elementów materialnych i realistycznych. Jess Yen stara się dodawać do swoich tatuaży więcej życia, nie chce by były one tylko obrazkami na skórze. Chodzi o wywołanie uczucia, że to co widzimy jest żywe, ruchome. Takie odczucie można odnieść, kiedy ‘rysunki’ poruszają się w wyniku ruchów mięśni klienta. I to jest właśnie „New School Oriental”. Bardziej żywy, realistyczny i bardziej trójwymiarowy.
Prywatnie artysta silnie wierzy w karmę. Uważa, że wszystko, co robimy dzisiaj będzie miało konsekwencje jutro. Dlatego też, korzysta z faktu posiadania strony internetowej, na której zachęca, by przeciwdziałać globalnemu ociepleniu i by zostać wegetarianinem. Chodzi szczególnie o docenienie matki ziemi i wprowadzeniu tych myśli w życie. Grist, organizacja typu non-profit, poświęcona kwestiom środowiska i zmian klimatu uhonorowała go trzecim miejscem wśród trzynastu najbardziej aktywnych „zielonych”. Być może to nie wpływa na jego sztukę , ale na pewno na mentalność „My Tattoo” i jego samego.
Artysta przyznaje, że sztuka doceniania różnych rzeczy to podstawa do kreowania jakichkolwiek umiejętności. Jeżeli ktoś nie ma szacunku i nie potrafi niczego docenić, nie stworzy niczego poruszającego.
źródło: opracowanie własne na podstawie informacji zawartych w magazynie „TattooFest”, wydanie z dnia 29.09.2009 roku.
Artykuły
„Tatuaż – Ciało i Sztuka” - wydanie kobiece! 2010-11-08
Osa i jej UV tattoos 2010-05-25
Wyniki konkursu! 2010-03-16
Tagi
3d, artysta, body, celtycki, czarno-biale, czarno-bialy, czerwony, dawida, dragon, dziary, face tattoo, film, filmik, full, gwiada, gwiazda, japan, jaszczurka, judaizm, kolczyki, konwent, kultowy, laser, laska, natura, orientalny, pająk, piercing a solarium, pigment, plecball, plecy, porada, poziome, pulp fiction, płomienie, realistyczny, rzemieslnik, samuel jackson, seksi, sexi, smok, solarium, stars, styl, symbolika, sześcioramienna, tatuaz, tatuaż, tatuaż na oku, tatuaż na zębie, tatuaże, tatuowanie, tradycyjny, tribal, trójwymiarowe, usuwanie, wiedza, wybór tatuazysty, wzor, wzór, zasady,
